Fioletowy

agencja promocji bursztynowa. moja nowa praca.

prowadzenie kont firmowych na portalach społecznościowych, fotografia reklamowa, reportażowa, portretowa i… opalanie natryskowe! takie połączenie tylko w mojej głowie mogło się narodzić ;-) jak już pisałam Wam wielokrotnie, mój mózg niemal się przepalał, od tego, jak ugryźć temat własnej działalności.

zastanawiałam się w czym jestem dobra. ok, pisanie. zainteresowania? media społecznościowe. jak to połączyć? móc prowadzić innym ich konta. konta firmowe. bo nie każdy ma do tego smykałkę, nie każdy ma do tego głowę, nie ma czasu, nie ma chęci, nie jest przekonany. ale jak widzi inne nieźle prosperujące „fanpejdże”, to go skręca. i też tak chce, tylko nie wie jak. i po to jestem ja. byłabym najszczęśliwsza na świecie jeśli mogłabym tylko w tym pracować, bo sami wiecie, że lubię portale społecznościowe. intrygują mnie prawa, które nimi rządzą. nie wszystko mi się podoba i nie wszystko przyjmuje bezkrytycznie. poznaje je nadal, bo one cały czas ewoluują. współprowadzę konto tupperware tarnowskie góry. wprowadziłyśmy kilka nowych elementów i od razu był efekt w postaci nowych „fanów” a co za tym idzie również klientów. teraz prowadzę również dwa swoje konta: bursztynowa oraz bursztynowa fake bake. na bursztynowej może się na razie mniej dziać niż na tej z opalaniem. inna dziedzina, specyfika. ale zachęcam do obserwacji obu kont. moja identyfikacja wizualna jeszcze nie jest gotowa. bardzo utalentowana fajna babeczka, Karolina z Żyj Kochaj Twórz, przygotowuje jeszcze dla mnie coś specjalnego. jestem ciekawa efektu. poza tym jestem jeszcze na etapie szukania auta, które jest mi niezmiernie potrzebne, by przemieszczać się szybko i sprawnie. poszukiwanie klientów, podwiezienie córki rodzicom lub teściom na czas zlecenia, to wszystko zrobię szybciej, jeśli będę mieć auto. ono mi już spędza sen z powiek i doprowadza do nerwicy, bo jestem człowiekiem, który lubi mieć wszystko załatwione tu i teraz. może to źle, ale lubię szybkie decyzje. auto będzie oklejone, by wiadomo było kto jedzie i co robi :-) dla mnie to ważna sprawa, chcę by moja marka była rozpoznawana. jak już coś robić to na całego!

ale widzicie, odbiegłam od tematu. skąd fotografia, to możecie się domyśleć. mój mąż kojarzy Wam się na pewno z aparatem. ja, jego pilna pomocnica, też już się co nieco nauczyłam. on sprawdzoną ma fotografię ślubną (tak, pomimo, że się nie chwali, to ma już w tym temacie spore doświadczenie), ja chciałabym poszerzyć działalność o fotografię wnętrz, produktów, zabiegów, reportażową z wydarzeń firmowych (jak np. wczoraj zjazd letni tupperware), portretową, dziecięcą. przybyło nam dużo dobrego sprzętu, kupiłam też sporo teł, więc będzie się na pewno dużo działo. oczywiście prowadzenie firmowych kont z fotografią łatwo połączyć.

a skąd opalanie? szukałam czegoś, co jest na etapie rozwoju w naszym kraju i jestem w stanie zainteresować tym innych. opalanie natryskowe znałam z irlandii, tam bardzo kładli nacisk, by ludzie jak najmniej korzystali z solarium. zresztą miałam kiedyś wpis o irlandzkich solariach, zgroza! zauważyłam, że zaczyna się w Polsce promować opalanie natryskowe. mimochodem wspominają o tym w serialach, przyznają się do tego aktorki, celebrytki. ja sama nie mam już ochoty na solarium, gdy wokół tyle nowotworów niewiadomo skąd. po co skórze dokładać zagrożeń. i tak moja skóra jest już dość zmasakrowana. trafiłam na fake bake. korzysta z ich usług dziewczyna z piekar dominika cuda, aktualnie robiąca karierę fotograficzną w polsce. co roku wydaje kalendarz sportowy z aktami sportsmenek. piękne kobiety oczywiście są idealnie przygotowane do zdjęć, przede wszystkim ich ciała pięknie podkreśla opalenizna – efekt opalania natryskowego. gdy zobaczyłam stronę fake bake, ich reklamę i kosmetyki, nie miałam wątpliwości, że chcę z nimi współpracować. no i tak teraz sobie siedzę opalona na złoto :-) nie mam tego problemu, co inne dziewczyny, które tym się zajmują, że nie ma ich kto opalić – mnie opala mąż :-) lata spędzone z puszkami farby i graffiti teraz się do czegoś przydają :-) opalanie pięknie połączyłam z resztą działalności we wniosku o dotacje  i dotacje otrzymałam. polecam panią miszczak z wup w katowicach, nakierowała moje myśli na właściwe tory.

późno się robi, a ja bym pewnie Wam jeszcze poopowiadała. na razie muszę jednak zbastować, bo oczy zaczynają się kleić, mąż o dziwo ma milion tematów do rozmów a w tle ciężki film.

czas na drugą część. fioletowy, bo fioletki. kwiaty, które tak nazywam, są równie urocze jak stokrotki :-) uwielbiam je :-) park w irlandii co roku jest ich pełny. zresztą nie ważna ich nazwa, uwielbiam każde fioletowe kwiaty ;) lawenda, bez itp.

1.pierwsze zoo Tosi

2. godzina dla mnie

3. grzeczna i radosna Tosia na wycieczce

4. wspólne ogarnianie obowiązków

5. red is my new blonde

6. spacerek z AA

7. Tosia potrafi założyć sama spodnie i buty

8. smażenie pankejków

9. szkolenie fake bake

10. radosna Tosia u babci

11. fajna pogawędka z draggl

12. Tosia w końcu zechciała powiedzieć swoje imię

13. Tosia zejdż z tego, liczę do trzech! 1…2…. – Trzi!- odpowiada moja córka szybko i radośnie. łobuz jeden

14. wieczór pełen dobrego papu i kultury

15. rodzinne opalanie czyli jak się aga szkoli na rodzinie

16. pierwszy projekt logo

17. logo gotowe, uwielbiam je

18. bursztynowa zalegalizowana

19. aktywny dzień pełen fajnych zajęć i fajnych ludzi

20. domowe pielesze

21. zaproszenie na wesele

22. dzień w ogrodzie

23. pierwszy klient

24. fiskalizacja kasy za mną

25. spacer pełen słońca z M i J

26. pierwsza procesja Bożego Ciała z Tosią

27. miły grill

28. spotkanie z bliskimi, jesteśmy wśród ludzi

29. przyjemności i słodkości związane ze zjazdem w piekarach

30. udało się złożyć dokumenty kasowe w us

31. zapowiedź lata tupperware  w większym gronie

dobranoc dziubaski. w nawiązaniu do dzisiejszego dnia, to pamiętajcie, byśmy się nigdy nie zestarzeli aż tak, żeby nie chciało nam się bawić :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>