Miodowy

majówka trwa, więc dopiero mam chwilkę, by zaktualizować wpis. przepraszam, ale pierwszeństwo miał drugi odcinek gry o tron :-) póki co nowy sezon trzyma klasę. jea!

kwiecień mignął. kwietnia nie ma.

1. tzatziki z marchewką ;-) (Wam też nie mija obsesja na punkcie tego sosu? choć u mnie już się coś zmieniło, na podium wskoczył dip pietruszkowy, zarażam nim wszystkich wokół ;-))

2. mam mega katar, ale D. ma wolny weekend, więc mógł zająć się Tosią

3. naprawdę muszę pochwalić moją drugą połówkę, gdy jestem chora, zawsze staje na wysokości zadania. a wierzcie mi, że choruję jak facet. przy 37 jestem jedną nogą w grobie a przy 38 porządkuję ziemskie sprawy i żegnam się z bliskimi.

4. wniosek ukończony

5. Tosia lubi stokrotki i sama przykrywa się kołderką <3

6. oddany wniosek. niech się dzieje wola nieba

7. przemeblowanie sypialni na letnią wersję

8. szalona przejażdżka w deszczu z K.

9. szczęśliwa, że ponury dzień minął w miarę szybko

10. dyskusje z Tosią (słowo „nie” naprawdę ma wiele znaczeń ;-))

11. przejrzane zdjęcia z dysku. wracacie w ogóle do zdjęć, które zrzucacie na dysk? „powiadam Wam”, że warto przeglądać swoje wspomnienia i od czasu do czasu je wydrukować/wywołać

12. spacerek

13. piękna pogoda

14. wolny wieczór

15. położyłam się wcześniej do łóżka niż zwykle ;-)

16. zabawa Tosi z kuzynem

17. ogródkowe zabawy z resztą kuzynostwa

18. tam ta ra raaam! przyznano mi dotacje :-)

19. omletowe szaleństwo w dystrybucji

20. wspólny spacer i wieczór

21. poranna przejażdżka w ciepełku

22. czas wyposażyć swoją… firmę!

23. czas spędzony z kuzynostwem

24. pomysły biznesowe

25. gra o tron na nowo się zaczęła

26. ogarnięte przedpołudniowe obowiązki

27. załatwienie listy spraw

28. kawka poranna

29. babinowy spacer

30. dzień na dworze z rodziną

równowaga zachowana, sporo pracy, ale i czas na relaks. tak powinno być zawsze i u każdego z Was. gdy tak wypisywałam kolejne radostki z tego miesiąca, to jednak nie wydaje mi się ten kwiecień taki krótki. w sumie, to mija nam to życie szybko, ale gdy zapisuje się te chwile radosne, to czas jakby zwalnia. spróbujcie. namawiam po raz kolejny.

miodowy? skąd ona to…? taka zagadka dla tych, którzy nie wiedzą. nawet jeśli zgadniecie, to potwierdzę jak już w urzędzie zarejestruję firmę ;-) miodowy, to synonim nazwy, którą wymyśliłam dla własnej działalności. bardzo proste. ciii zachowajcie dla siebie ;-)

buziak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>