Zielony

nie ma opcji. marzec zawsze będzie zielony. tak, raz że wiosna. przebudzenie, pąki, trawka, bazie i takie tam. i tak, bo Irlandia jest zielona. bo poznałam ją właśnie w marcu, w dzień św. Patryka dokładnie. Irlandia, to taka moja trzecia Ojczyzna (Śląsk-Polska-Irlandia).

nie mam czasu na długi wpis, wiecie? zaraz biegnę załatwiać dalsze formalności, poprzedzające złożenie wniosku o dotacje. jeśli jesteście ze mną, to trzymajcie kciuki, jeśli nie jesteście, to chociaż pogratulujcie odwagi, bo założenie działalności, jakby nie było, z jakąś odwagą cywilną się łączy ;-) zielony nabiera więc i kolejnego znaczenia w tym wpisie – być zielonym w temacie prowadzenia działalności. ale człowiek wszystkiego potrafi się nauczyć, gdy chce lub musi. nawet podatków…

jak tam Wasze próby szukania szczęścia w codzienności? lekko nie ma, przyznajcie. moje marcowe:

1.wspólny rodzinny dzień, wieczór w tupp

2. dostawa rybek prosto znad morza (jeśli też chcecie, mam źródło)

3. Tosia przespała noc bez płaczu

4. niespodziankowa kolacja w indyjskiej restauracji w Warszawie

5. szczęście dał mi cały wyjazd na TBS do Warszawy

6. dresowy dzień z rodziną

7. oddany pit. po raz pierwszy w życiu, nie pobiegłam z nim do Taty, by pomógł go rozliczyć ;-)

8. comiesięczne spotkanie z J jest zawsze dla mnie motywacją

9. pracowity i owocny dzień

10. wieczór z K

11. pozytywny wieczorek z 3xA ;-)

12. upiekłam mój pierwszy chleb na zakwasie żytnim

13. ciekawy polski serial – Bodo (uwielbiam biografie)

14. nowa cerata w kuchni ;-)

15. nowy obłędny tupp sprzęt – tarka fusion <3

16. mój ukochany notebook ferrari znów będzie na chodzie! (i jest, właśnie na nim tworzę)

17. pyszna obiadokolacja przygotowana przez D

18. party u A

19. efekty w horror escape roomie

20. grzeczna Tosia w filharmonii

21. czas na porządki

22. przejażdżki z Tosią

23. radość mojego dziecka

24. poznanie najmłodszej laleczki w rodzinie – Jagusi

25. spowiedź

26. wizyta naszej chrześnicy Amelii

27. chaos dziecięcy w domu rodzinnym

28. spokojny drugi dzień świąt

29. słoneczny spacer

30. prace nad wnioskiem na ukończeniu

31. zaskoczona prawdziwym wiosennym ciepłem

 

życzę prawdziwie wiosennego kwietnia, by było w nim więcej lata niż zimy. nie tylko za oknem, ale i w nas.

na pewno jesteście ciekawi, jaką działalność otwieram. postanowiłam zająć się udzielaniem pomocy psychologicznej okolicznym rzekotkom. należy pomagać na wszelkie sposoby temu gatunkowi płazów, którego istnienie niezbędne jest w naszym ekosystemie.

.

.

.

.

.

.

prima aprilis kochani :-)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>