Biały

styczeń jest biały.  w styczniu klaruje się nasze myślenie o nowym roku.  jeśli ktoś umiera w styczniu,  boimy się,  co będzie w kolejnych miesiącach.  gdy ktoś się rodzi,  cieszymy się,  bo rok zaczął się dobrze.  takie proste myślenie, choć mijają kolejne stulecia, nas nie opuszcza.  dlatego tak mocno staramy się,  by dobrze zacząć rok.  stąd te wszystkie postanowienia,  z których śmieją się „internety”.

mnie zaispirowało wydarzenie, które ktoś utworzył na fb. zachęca, by przez cały rok wrzucać do słoika  myśl,  która sprawiła, że dany dzień był dobry.  ja postanowiłam słoik zostawić w spokoju i sięgnęłam po kalendarz. 
odkąd pamiętam miałam kalendarz, w którym zawsze było sporo miejsca do zapisków. telefon komórkowy miałam dopiero na pierwszym roku studiów,  zresztą model nie sprzyjał robieniu notatek.  od prowadzenia kalendarza odeszłam całkiem w Irlandii (zresztą cały pobyt tam wywrócił moje życie do góry nogami,  od przynajmniej 6 lat zabieram się za napisanie o tym książki) i pomimo prób nie udało się wrócić.  ale w tym roku będzie inaczej.  mało tego!  mam już dwa kalendarze,  w którym robię notatki!;-)

postanowiłam codziennie wieczorem wpisywać pozytywną myśl z danego dnia.  tyle się mówi,  by cieszyć się każdym dniem,  drobnostkami, doceniać zwykłe rzeczy.  pozornie proste.  choć nie jestem marudą, doceniam to co mam,  to chcę nad sobą pracować oraz może i kogoś wokół mnie zarazić pozytywnymi myślami. czasem jest ciężko po całym trudnym dniu wyłuskać jakiś element, który dał nam chociaż wewnętrzny uśmiech. ale życie jest takie krótkie i choć nie żyjemy na wzgórzach Kalifornii w ekskluzywnej posiadłości, cieszmy się nim!

oto styczniowe radostki:
1. muzyczna lista wszech czasów – radio trójka. w domu rodzinnym  słuchałam rokrocznie.  od dwóch lat wracam do tego zwyczaju.  polecam – same hity.  muzyczna podróż do przeszłości
2. sen zmorzył mnie po godzinie 20
3. ugotowanie pysznego obiadu
4. dodatkowe dwa dni wolnego mojego męża
5. rozpoczęcie projektu p i e r w s z a  k s i ą ż k a
6. gwiezdne wojny w końcu nas dopadły i nie mam nic przeciwko
7. stworzenie swojej pierwszej badawczej ankiety
8. uśmiech Tosi,  gdy jechała pierwszy raz na sankach
9. Tosia pięknie zjadła ugotowany przeze mnie obiad
10. pierwszy escape room zaliczony
11. zakupy ubraniowe bez wyjścia z domu (i nie przez internet)
12. gorąca kąpiel z książką
13. leniwe popołudnie spędzone na turlankach z Tosią
14. analiza ankiety
15. wieczór spontanicznych odwiedzin
16. miły wieczór z J, M, M
17. widok Tosi jedzącej łyżką i widelcem zawsze mnie rozczula
18. domowa współpraca z mężem (posprzątane, ugotowane)
19. obejrzany wspólnie z mężem film „zjawa”
20. przyjęcie mnie poza kolejnością przez laryngologa (miałam skierowanie)
21. wesołe party tupp
22. wywiad z panią R.
23. popołudnie u siostry, wieczór z „młodością”
24. odwiedziny M, P
25. smak dzieciństwa – pączki angielskie
26. wiwat kopytkomania – wiwat kwadratowe kluski!
27. długa rozmowa w aucie z D
28. ugotowanie 3 obiadów, z których Tosia nic nie zjadła.  myśl,  że pomimo 3 pełnych garów, na drugi dzień znów trzeba gotować.  to nawet zabawne.
29. poranny spacer w słońcu
30. krótki taniec z Tosią i rodzicami
31. dobre tupp wiadomości

od grudnia wprowadzam zdrowe nawyki w mojej kuchni.  dużo warzyw,  białka,  mało węglowodanów :-) regularne posiłki. jedzenie sprawia mi radość,  uwielbiam poznawać nowe smaki,  tym bardziej cieszę się,  że zdrowo też może oznaczać smacznie.  w tym miesiącu wypróbowałam dużo fajnych przepisów (choć nie wszystkie mega zdrowe) m.in.:
polędwiczki z suszonymi pomidorami
polędwiczki w sosie musztardowym z pieczarkami
schab w sosie z porem i marchewką
sos a’la uncle bens (lepszy!)
sałatka z grillowanym łososiem
sałatka ze szpinaku, buraków i pomarańczy
rolada wołowa ze szpinakiem
domowa chałwa (lepsza!)
domowy serek topiony
szarlotka sypana
ciasteczka owsiane z jabłkiem
pączki angielskie z serkiem brzoskwiniowym
czekolada na gorąco

udało się? zainspirowałam kogoś na luty? :-)

ps. jeśli macie ochotę na jakiś przepis,  dajcie znać,  wrzucę linka :-)
ps.2. biały jest również nowy szablon bloga.  jak się podoba ten czysty minimalizm?:-)

4 przemyślenia na temat “Biały

  1. Fajny wpis:) Mnie zainspirowałaś-zwłaszcza do wpisywania codziennych radostek-jedynie kalendarz mi potrzebny:) I też powolutku zmieniam nawyki żywieniowe-dzisiaj zrobiłam domową nutelkę, wczoraj pastę jajeczną, dbam o rozmaitość. Obiecałam sobie od lutego raz w tygodniu spróbować czegoś nowego, choćby nowe warzywo (np. ten cholerny jarmuż o którym wszyscy mówią;P). Powodzenia i wytrwałości w postanowieniach!!

    • Bardzo się cieszę, że dodałam motywacji :-) proponuję słoik, może będzie łatwiej, a np. w Pepco są świetne:-) zauważyłaś, że jesteś na liście? :-) świetny pomysł z tymi nowościami w kuchni! Powodzenia! Polecam jarmużowy koktajl albo chipsy jarmużowe :-)

  2. pięknie! pięknie mieć coś pozytywnego i to każdego dnia. właśnie Ci tego pozazdrościłam i wcielę Twój pomysł w moje życie. muszę w stresie i frustracjach znaleźć w końcu coś pozytywnego :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>